28.02.2014Autor:

Malowane ubrania Mimi

1Do każdego ubrania podchodzę indywidualnie, każde musi być inne i każde tworzone z pasją, wdzięcznością i miłością- tak o tworzeniu ręcznie malowanych ubrań opowiada Anna Bartosińska, właścicielka marki I love to paint with MIMI. Jej projekty to mieszanka mody, sztuki i bajkowych wzorów- oryginalne połączenie, które pozwala tworzyć ciekawe ubrania dla ceniących rękodzieło klientów.

 

Altmoda.pl: Zacznijmy od dość ciekawej nazwy Pani marki: I love to paint with MIMI. Skąd akurat taki pomysł na nazwę dla swoich ubrań?

A.B.: Kiedy byłam dzieckiem mój starszy brat miał w zwyczaju wołać na mnie: minóg. Nie jest to urodziwa rybka, więc dostawałam absolutnego szału słysząc jak mnie tak przezywa, zwłaszcza przy swoich kumplach;). Któregoś pięknego dnia, przy kolejnej próbie wyzwania mnie od podwodnego stworzenia mój kochany brat zdążył jedynie wypowiedzieć dwie pierwsze litery słowa: Mi…, tutaj uchwycił zabójcze spojrzenie naszej mamy i dodał: …Mi. Instynkt samozachowawczy i wybitna inteligencja podyktowały mu zgrabne skonstruowanie: Mimi.

I tak zostało, tak przylgnęło i wyparło moje imię. Mimi byłam dla nauczycieli, dla przyjaciół oraz rodziny. Zapewne umrę jako Mimi.  Mimi to moje alter ego, które pozwala na bycie trochę poza rzeczywistością. Mimi od zawsze rozrabiała, wygłupiała się, łamała zasady ale była też bardzo twórcza i dużo malowała. Stąd nazwa.

Altmoda.pl: Dlaczego zajęła się Pani produkowaniem ręcznie malowanych ubrań?2

A.B.: Od zawsze fascynowała mnie sztuka i moda. Dla mnie tworzą jedność. Przez wiele lat byłam związana z rynkiem mody w charakterze stylisty, producenta sesji modowych oraz kostiumografa, jednocześnie w każdej wolnej chwili oddając się malarstwu i rysunkowi. Na kilka lat musiałam odsunąć pracę związaną z sesjami modowymi ale moje działania ciągle były związane z tym rynkiem. Stojąc przed sztalugą i malując obrazy olejne ciągle czułam niedosyt i tęsknotę za „ciuchami”. Pewnego dnia, w środku pracowitego korporacyjnego dnia, za pośrednictwem mojej dobrej znajomej dotarł do mnie przebłysk genialnego i jakże banalnego pomysłu: malować na ubraniach! Taaa… Dam! 🙂 I tak rzuciłam pracę dekoratora w dużej firmie odzieżowej, kupiłam farby do ubrań i zaczęłam malować.

Altmoda.pl: Kto jest Pani klientem? Do kogo kieruje Pani swoje produkty?

A.B.: Większość ubrań jakie „zrobiłam” sama chętnie bym nosiła, więc ubrania spod mojego warsztatu są na pewno dla tych, którzy są wymagający, w dobrym tego słowa znaczeniu. Dla tych, którzy oczekują od mody czegoś więcej. Czegoś wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju. Dla tych, którzy doceniają rękodzieło i traktują ubrania jak element dzieła sztuki. Wszyscy moi klienci są cudowni i jestem im bardzo wdzięczna za te wszystkie uskrzydlające słowa jakie od nich usłyszałam, czy przeczytałam.

Wśród moich klientów, są klientki zamożne, które łączą „moje” ubrania z ubraniami od ekskluzywnych projektantów, są studentki, które kupują bluzkę na spółkę z siostrą, są mężczyźni chcący mieć niebanalny T-shirt lub zrobić prezent ukochanej, są klientki zza granicy, są mamy, są babcie… wszyscy są wyjątkowi i poszukują równie wyjątkowych ubrań.

Altmoda.pl: Skąd czerpie Pani inspiracje w pracy?

A.B.: Z życia. Z tego co mam w głowie. Co mnie ukształtowało i kształtuje każdego dnia. Aczkolwiek uważam, że jednak tkanina/odzież w pewnym stopniu ogranicza moje możliwości twórcze, ponieważ bardzo bym chciała powiedzieć, że dla mnie ubranie jest jak blejtram i mogę dać popis temu co we mnie siedzi ale nie jest tak w 100 %. Forma oraz zachowywanie się farby na tkaninie wytycza pewne granice, dzięki którym mogę kształtować swój warsztat. Bardziej precyzyjne kreski, skupienie się na szczegółach. Czasem malując setne piórko czy gałązkę w duszy porównuję to do własnej formy medytacji;)

Właściwie teraz jak to piszę to jestem przekonana, że nawet blejtram nie daje mi takiej przestrzeni jaką potrzebuję aby wyłożyć to co mi w sercu gra ;).

3 (2)Altmoda.pl: W kreacjach marki I love to paint with MIMI pojawia się wiele motywów bajkowych: Mały Książę, Muminki. Dlaczego akurat takie wzory są Pani szczególnie bliskie?

A.B.: Ha! kiedyś nawet pojawił się Szpieg z krainy deszczowców!:) Kiedy zaczęłam malować na ubraniach, wpadały mi do głowy różne pomysły. Czytałam z synkiem Małego Księcia i pomyślałam: chciałabym mieć T-shirt z Małym Księciem. Okazało się, że oprócz mnie jest wiele takich osób! Oglądam z synkiem Muminki i myślę, a może by tak Bukę namalować…. namalowałam z przekonaniem, że to infantylny pomysł i całe szczęście się myliłam :). Obie te postacie są mi bliskie i malowanie tych historii jest dla mnie frajdą. Podobnie było z postacią Matki Boskiej. Chciałam wyjść poza schemat przedstawiania tej Świętej kobiety tylko jako postać związaną z religią.

[sharethis]

Opis projektu Altmoda

Idea

Projekt „Aktywni obywatele na rzecz odpowiedzialnej mody” jest pierwszym w Polsce, innowacyjnym i zorganizowanym działaniem na rzecz promocji alternatywnej mody. Głównym jego celem jest aktywizacja i uwrażliwienie społeczeństwa na problemy społeczne i środowiskowe związane z funkcjonowaniem branży odzieżowej w Polsce. Projekt zakłada działania zachęcające i inspirujące do bardziej przemyślanych decyzji zakupowych poprzez udostępnienie ciekawych treści oraz planowane konkursy.

Najważniejsze działanie projektu to portal internetowy o zasięgu ogólnopolskim skierowany do:
· osób zainteresowanych modą, chętnych do poznawania nowych trendów i wykorzystywania kreatywnych rozwiązań, w celu podkreślenia swojego stylu i osobowości,
· oraz osób dbających o środowisko naturalne i wybierających rozwiązania etyczne.
Swiss Contribution Ecorys Euroregion

Projekt "Aktywni obywatele na rzecz odpowiedzialnej mody" współfinansowany przez Szwajcarię w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.